Powiem Wam, że z niezwykłym żalem i wręcz bólem serca (nie muszę iść do kardiologa, to po prostu wzruszenie) uświadomiłam sobie, że to była przedostatnia nasza wyprawa w zaplanowanym tournee triathlonowym. Może i szkoda, bo z każdym kolejnym występem wyniki szybują pod niebo.Był szał ciał, chociaż pogoda nie rozpieszczała. Jakub biegał zwinnie jak sarenka, Ania pływała jak Mała Syrenka a Monia szalała na rowerze mknąc jak strzała. Mateusz cały swój dystans jak zwykle zrobił z gracją, a Michał przeszedł sam siebie na zmianach (które zrobił szybciej niż Jakub).

Jednak sądzę, że moje pisanie nie będzie aż tak ciekawe, jak pisanie naszych gwiazd triathlonu:

Ania Marcinkowska: 1/2 Iron Mana: 5:27:18 1 miejsce w kat. wiekowej, 2 w klas.generalnej

Podsumowując zawody powiem tak: zawodów w Chodzieży nie mogłam się doczekać ze względu na malowniczą scenerię trasy biegowej, którą miałam przyjemność pokonać w ubiegłym roku. Mocne pływanie, dobra jazda na podjazdach i ogień podczas biegu złożyły sie na udany start i poprawę czasu z Brodnicy. Jest oczywiście masa rzeczy, nad którymi powinnam popracować, ale ogólnie bardzo cieszę się z rezultatu.

Monika Kurowska: 1/4 Iron Mana: 2:34:27 3 miejsce w kat. wiekowej, 3 w klas.generalnej

Chodzież 2014 niewątpliwie mogę uznać za najlepszy start w tym sezonie! Nie mam na myśli jedynie sukcesu który osiągnęłam zdobywając 3 miejsce w klasyfikacji kobiet na dystansie ¼. Udało mi się oczywiście mieć podróż z małymi przygodami, w których dzielnie towarzyszył mi Kubuś. W trakcie startu także nie byłabym sobą gdyby nic się nie wydarzyło, ale dzięki temu, że zawsze mogę liczyć na pomoc i wsparcie od najlepszego na świecie TEAMU KOLARSKI przed, w trakcie i po zawodach, to nawet zgubienie Garmina nie ma znaczenia

Kuba Goliniewski: 1/4 Iron Mana: 2:05:09 2 miejsce w kat. wiekowej, 3 w klas.generalnej

Start w moim wykonaniu nie był zbyt udany, ale cieszy mnie, że mimo słabszego występu udało mi się powiększyć swoją przewagę w klasyfikacji generalnej. Miłosz Sowiński, który zajął pierwsze miejsce był tym razem poza moim zasięgiem, a do drugiego zawodnika, Marcina Koniecznego brakło niewiele. Dużo bardziej od zajęcia 3 miejsca boli mnie jednak przegranie T1 z Michałem Grzybowskim, który tego dnia był niedościgniony w strefie zmian”

Michał Grzybowski:   1/4 Iron Mana: 2:35:50 22 miejsce w kat. wiekowej, 70 w klas.generalnej

Zawiodłem klub i Trenera Koordynatora. Wesela i zawody triathlonowe nie idą w parze. Teraz wiem to na pewno. Wiewiórczą zwinność pokazałem jednak w T1 pokonując Kubę aż o 2 sekundy. Kuba! W Mrągowie idę po Ciebie w T2!

Mateusz Syguła:  1/8 Iron Mana: 1:14:21 7 miejsce w kat. wiekowej, 21 w klas.generalnej

Mój występ oceniam jako przyzwoity czyli ani dobrze ani źle. W zasadzie jak dotąd w całej serii Volvo utrzymuje stały poziom i wyniki są bardzo wyrównane czyli :woda-b.słabo,rower-dobrze,bieg-nieźle;Ciesze się,że coraz lepiej finiszuje i potrafię odpowiednio rozłożyć siły; Liczę ,że w Mrągowie czyli ostatnich zawodach z serii uda mi się zrobić życiówkę; Teraz najważniejsze dla mnie są przygotowania do „połówki” w Malborku i pod tą imprezę wszystko podporządkowuje.