Kolarski Team spisał się na medal! A nasze pierwsze gościnne występy zdecydowanie zaliczamy do udanych na Elemental Triathlon Olsztyn!

Nasza opowieść zaczyna się w ciepły, wiosenny piątek. Spakowaliśmy niemalże tira z kolarskimi i kawowymi manelami, pomachaliśmy czule Beacie i Pawłowi i ruszyliśmy w drogę ku nowym przygodom do Olsztyna.

Droga, pełna śmiechu i rozmów więcej niż ciekawych zakończyła się niespodziewanie szybko. Sobota przyszła niespodziewanie, zaskakując nie pojawiającym się długo słońcem. Nie było to jednak dla nas żadną przeszkodą.

W zacnych okolicznościach natury, podekscytowani nadchodzącymi zdarzeniami ochoczo rozstawiliśmy nasz piękny straganik.

Pierwszego dnia mieliśmy czas na plotki i kawowy szał. Dzień drugi to nerwowe oczekiwanie i dopingowanie naszych zawodników. Kolarski Team reprezentowali:

Mateusz Syguła

Mat startował na dystansie sprint, czyli 0.2 km pływanie- 8km rower – 2 km bieganie . Wynik w swojej kat. wiekowej: 9, w klasyfikacji generalnej 42, ukończył z czasem: 00:33:23

Michał Grzybowski

Michaś razem z Matem podjął wyzwanie super sprintu, a był to jego debiutancki start w zawodach triathlonowych. Czas uzyskany przez Michała dał mu 14 miejsce w swojej kategorii wiekowej, a w generalnej klasyfikacji 51 – ogólny czas: 00:35:47.

Jakub Goliniewski:

Jakub miał najdramatyczniejsze przejścia podczas startu w Olsztynie, ale wybrnął z nich, wykazując się niezwykłą determinacją i zawziętością. Na samym początku pływania pozbawiony został okularków, co zdecydowanie utrudniło mu nawiązanie walki z czołowymi zawodnikami. Nadrobił jednak stracone minuty i nie zważając na ból, który później okazał się przeciążeniowym zapaleniem ścięgna achillesa, popędził, wykręcając czas zapewniający mu 7 miejsce w jego kat. wiekowej, a w generalnej klasyfikacji 14. Niestety zgubił również czip, więc nie znamy jego międzyczasów, a wynik jaki uzyskał to 2:08:51. Jakub wystartował na dystansie olimpijskim (1 500 m pływania, 40 km roweru i 10 km biegania).

Łukasz Grass:

Łukasz w Olsztynie dał popis swoich możliwości, chociaż wiemy, że na pewno ma jeszcze coś w zanadrzu. Jego wyniki pozwoliły uzyskać mu wysokie 4 miejsce w swojej kat. wiekowej, a w generalnej 33. Jak na pierwsze zawody, sądzimy, że jest to dopiero preludium przyszłych wielkich sukcesów i życiówek.

Wojtek Szczypkowski:

Wojtek również zdecydował się na dystans olimpijski, były to jego pierwsze zawody. Udało się całkiem nieźle, w swojej kat. wiekowej Wojtek zajął 25. miejsce, tym samy w generalnej klasyfikacji 176, ogólny czas 2:40:25.

Jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc naszemu Teamowi, który dzielnie nas wspierał na wyjeździe. Szczególne jednak podziękowania kierujemy do Pawła Muraka (Metka Studio), bez którego udział w tym przedsięwzięciu byłby bardzo trudny, a dokumentacja zdjęciowa by nie istniała w tak zacnej formie.

Pierwsze koty za płoty, przyjemne zmęczenie sygnalizowało nam pod koniec dobrze wykonane zadanie. Tym samym grzecznie spakowaliśmy się i wróciliśmy do domu, żeby od poniedziałku móc chwalić się wszystkim na lewo i prawo jak było superowo!